-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Porady Jaki ketchup na wyprawę motocyklową? Ranking 7 produktów (TEST) Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Porady

Jaki ketchup na wyprawę motocyklową? Ranking 7 produktów (TEST)

Jedziecie na wyjazd motocyklowy, w którym jedną z głównych atrakcji jest nocowanie pod gołym niebem i jedzenie potraw przygotowywanych na obozowym ognisku lub grillu. Nie wyobrażacie sobie pieczonej kiełbasy, karkówki, czy piersi z kurczaka bez ketchupu… Ja też nie. Oto przed wami test najpopularniejszych w naszym kraju ketchupów premium oraz poradnik jak bezpiecznie przewozić motocyklem ten drogocenny sos.

Zacznijmy od początku. Ketchup (poprawnie też keczup, ale ja wolę tę pierwszą pisownię) to sos pomidorowy, serwowany na zimno, o smaku od słodkiego, łagodnego, do ostrego. Jak wiele stosowanych przez nas rzeczy również ketchup został wymyślony przez Chińczyków, a pierwszy przepis na ten sos pochodzi z 544 r. n.e. Także od chińskich słów koe-chiap pochodzi jego nazwa, a jego znaczenie to nic innego jak… sos do ryb, gdyż takie było jego oryginalne przeznaczenie.

 

Nasz ulubiony sos dotarł do Europy pod koniec XVII wieku, a potem dwa wieki później zadomowił się na stałe w USA, gdzie zrobił istną furorę i ozłocił (zupełnie niesłusznie) pana znanego przez każdego pożeracza ketchupu na świecie – Henry’ego Johna Heinza.

 

Tu jako ostatnią ciekawostkę dodam, że jeszcze dwa wieki temu słowem „catsup” określano praktycznie każdy sos, który został przyrządzony na bazie octu, choć… do produkcji dobrego ketchupu ocet wcale nie jest potrzebny, a ten wg mnie najsmaczniejszy, najbardziej nadający się na motocyklową, męską wyprawę (także ze względu na jego nazwę) nie zawiera go wcale – ale o tym za chwilę…

 

 

Jakie opakowanie?

 

Jaki sos zabrać ze sobą na wyprawę motocyklową? Pozornie wszystko zależy od waszych kubków smakowych, od tego jaki sos trafia w wasze gusta, ale sprawa nie jest wcale taka prosta. Na naszym rynku mamy dostęp do kilkudziesięciu rodzajów ketchupu jeśli chodzi o skład sosu, a jeśli chodzi o rodzaj opakowania… jest tego jeszcze więcej. Dlaczego piszę o opakowaniu? Otóż okazuje się, że to właśnie ono może deprymować to, jaki ketchup pojedzie na naszą motocyklową wyprawę i zostanie wchłonięty przez nas w doborowym towarzystwie naszych motocyklowych kumpli.

 

Wg mnie najlepsze, czyli najsmaczniejsze sosy sprzedawane są w opakowaniach szklanych, które nie za bardzo nadają się do przewożenia motocyklem. Nikt nie chciałby chyba wyjąć z plecaka, czy kufra rzeczy umaczanych w naszym ulubionym sosie… Raz, to niepotrzebne marnotrawstwo, a dwa – duży kłopot z brudnymi ciuchami.

 

Tutaj wydaje się, że najprostszym rozwiązaniem tej trudności jest zakup sosu w wygodnym, bezpiecznym opakowaniu plastikowym, jednak nie musi być to obligatoryjne. Mam kilka sposobów na rozprawienie się z tym zagadnieniem.

 

Wycieczka krajowa

 

Jeżeli wybieracie się na wycieczkę w rejony nie tak bardzo oddalone od domu lub prościej – w granicach naszego państwa, najlepszym sposobem na przewożenie ketchupu jest… zakupienie go w ostatnim napotkanym przez was sklepie przed biwakiem. My, motocykliści, często korzystamy z tego rozwiązania – kto w upalny dzień jechał będzie przez całą lub pół Polski z kiełbasą, krojonym chlebem i słoikiem ketchupu? No właśnie… Zakupy zostawiamy na ostatnią chwilę, ważne jednak, żebyśmy dokonali ich w najbliższej od punktu docelowego miejscowości, która zagwarantuje nam dobrze wyposażony sklep spożywczy.

 

Świeże pieczywo, pachnąca kiełbaska lub nasze ulubione mięsa, a do tego duży wybór ketchupów, także naszych ulubionych, i jesteśmy szczęśliwi (oczywiście nie można zapomnieć o przysmakach w płynie, czyli wieczornych trunkach Polaków). Robiąc takie zakupy prawie na miejscu jesteśmy wolni co do ilości i rodzaju opakowań ketchupu – ważne, żeby butelek z piwem nie umieścić w tej samej siatce co słoik ketchupu, a wszystko należy w miarę bezpiecznie poupychać do toreb, sakw, kufrów lub włożyć w kilka siatek związanych ze sobą i za pomocą siatki przypiąć do kanapy.

 

 

Wycieczka zagraniczna

 

Wyjeżdżając poza granice naszego kraju stajemy naprzeciw dużego problemu – już w takich Czechach, tuż za Odrą, albo Bugiem raczej nie znajdziemy naszego ulubionego sosu – np. Krzepkiego Radka, Słodkiej Ani czy ketchupu z Włocławka… Co wtedy? Czy rezygnować z przewozu tej drogocennej substancji tylko ze względu na szklane pojemniki, w jakich sosy te są sprzedawane? Nic bardziej mylnego!

 

Po pierwsze możemy zaryzykować zabranie naszego ulubionego sosu w oryginalnym opakowaniu, pod warunkiem, że zawiniemy je szczelnie najpierw w torebkę foliową, a następnie w materiał – np. koszulkę, spodnie, czy nawet wsadzimy do dwóch (czystych) skarpet – ważne, aby przed zapakowaniem do kufra, bądź torby podróżnej sprawdzić metalową nakrętkę opakowania i w razie potrzeby mocno ją dokręcić (nie przesadzajmy jednak z siłą, łatwo ją „przekręcić”, trzeba robić to z wyczuciem).

 

Innym, bezpieczniejszym, mniej ryzykownym sposobem, jest przelanie naszego ulubionego sosu do plastikowego opakowania. Wiem, że w tym momencie wielu z was może oburzyć się, że to świętokradztwo, ale… potrzeba matką wynalazków i ja zdecydowanie wolę podczas offroadowej wycieczki po Karpatach zjeść rumuńską kiełbę z Krzepkim Radkiem przelanym do 0,7-litrowej butelki po Nałęczowiance, niż zrezygnować całkowicie z zabrania go na wyprawę – bo ciężkie szklane opakowanie, bo niebezpiecznie jakby pękło w plecaku, bo mógłbym zabrudzić jedyną odzież na zmianę. Cel uświęca środki, pamiętajcie o tym! Zawsze!

Pamiętać też należy o jeszcze jednej rzeczy, że nasz ketchup, przechowywany w upalne dni długo poza lodówką, może po prostu nie wytrzymać trudów podróży, może skisnąć, zepsuć się i spowodować zatrucie. Aby tego uniknąć, nie zabierajcie ze sobą litra ketchupu, postarajcie się zjeść go w miarę szybko – w dwa, maksymalnie trzy dni, w nocy postarajcie się znaleźć mu chłodne miejsce, zanurzając butelkę w strumieniu lub wykopując głęboką jamę w ziemi. Przewoźcie go w głębi waszego bagażu, daleko od słońca, ale też w takim miejscu, by nie działało na niego ciepło silnika i rozgrzanego wydechu.

 

Smak – jednak podstawowym kryterium wyboru

 

A jednak, jak widzicie udowodniłem wam (mam nadzieję), że rezygnowanie z waszego ulubionego sosu z powodu niepraktycznego, na wyprawie motocyklowej, opakowania jest co najmniej nieprzemyślane… Zatem pokierujmy się kryterium smaku i składu – niech podniebienie zdecyduje.

 

Na wstępie tej rankingowej, bądź co bądź części tego poradnika, chciałbym przedstawić moją osobę. Od 19 lat jestem zapalonym motocyklistą, a od ponad 30 zajadam się ketchupem. Myślę, że mam wystarczające kwalifikacje, aby odpowiedzieć wam na zadane w tytule pytanie, zatem nie przedłużając: Jaki ketchup na wyprawę motocyklową?

 

Poniżej lista, swoisty ranking, testowanych przeze mnie siedmiu sosów w kolejności od najgorszego w smaku, konsystencji i składzie, do najlepszego. Wyniki te konsultowałem podczas ketchup party zorganizowanego dla moich przyjaciół, oczywiście motocyklistów. Poniższe zestawienie to uśrednione zdanie kilku osób – myślę, że dzięki temu wyniki są bardziej wiarygodne.

 

 

Pragnę nadmienić, że testowaliśmy tylko topowe sosy receptur polskich i zagranicznych, nie zniżając się do poziomu produktów wg mnie ketchupopodobnych:

 

Heinz Ketchup Pikantny 2 na 10

 

Tradycja zobowiązuje? Nie tym razem. Najgorszy ketchup jaki jadłem od dłuższego czasu. Smak? Słodko-kwaśny, mdły, nie trafiający praktycznie w niczyje gusta. Czuć mocno ocet i dziwny posmak. W rozmowie z Amerykaninem użyłbym słowa „awful”… Za co więc dwa punkty? Pierwszy za to, że nikt nie dostał po nim rozwolnienia, a drugi za poręczną, wygodną butelkę z niechlapiącym dozownikiem. Jeżeli świadomie kupujesz ten ketchup, to jestem pewien, że zamówiony przez ciebie kontener z USA nie byłby pełny motocykli spod znaku Harleya i Indiana, a używanych kosiarek traktorowych.

 

Pudliszki Ketchup Pikantny 3 na 10

 

Czytam skład – pomidory, cukier, ocet… Czuję tylko cukier i ocet. To zabawne, że jeszcze jakiś czas temu go lubiłem i często kupowałem do robionej w domowym piekarniku pizzy. Teraz się tego wstydzę. Plusy? Jak wyżej oraz nie zostawia po sobie tego posmrodu co Heinz. Kupując ten ketchup z uporem maniaka albo nie masz porównania z innymi, albo nie masz gustu. Zanim mnie skrytykujesz za ten wybór (wiem, że Pudliszki mają swoich zagorzałych fanów, a na swoim opakowaniu dumnie piszą, że jest to ketchup NAJSMACZNIEJSZY), proszę – spróbuj innego ketchupu, bo to tak, jakbyś jeździł demoludową 125-tką twierdząc, że jest to najlepszy motocykl na świecie. Nie jest, nawet jak na baku napiszesz NAJLEPSZY.

 

Kotlin Ketchup z piekła rodem EXTRA HOT 6 na 10

 

Oj, nie wiem czego się spodziewałem biorąc do testów ketchup z ogniem na opakowaniu i podpisany wszędzie gdzie można, że jest ostry, bardzo ostry. Oficjalnie uważam, że nie czuć w nim sosu pomidorowego, a jedynie ostry sos chili. Ale co kto lubi, bo zły nie jest. Jak dla mnie produkt zgodny z opisem, ale w moje gusta nie trafił, stąd trzecie miejsce od końca. Idealny dla wielbicieli plastików bez kontroli trakcji i ABS-u. Lubisz mocne wrażenia? Polecam pierwsze roczniki ZX10R i Kotlina.

 

Develey Tomato Ketchup 7 na 10

 

Choć na opakowaniu nie jest to napisane, to jednak stał na półce z oznaczeniem, że to produkt dla dzieci, a potwierdzać się to zdają kolorowe literki słów Tomato Ketchup. To jeden z dwóch ketchupów łagodnych w naszym zestawieniu. Smak, a jakże, łagodny ale i słodki, miły dla podniebienia. Bardziej pasuje dla tych, co poruszają się małymi skuterami i motocyklami pojemności 125. Cytując Wieśka Wszywkę – polecam dzieciom.

 

Hellmann’s Hot Ketchup Pikantny 8 na 10

 

Naprawdę spoko ketchup. Choć czuć w nim ocet, a jego struktura jest nieco ziarnista, to jednak można go jeść łyżeczką z uśmiechem na twarzy. Lekko ostry, nie pali podniebienia, ale pozwala na rozkoszowanie się bardziej wyrazistym smakiem. Jeżeli jesteś fanem majonezu tejże firmy, dokup ketchup, żałować nie będziesz. Fajne opakowanie, z którym jednak trzeba uważać, bo dozownik potrafi bryzgnąć sosem na wszystkie strony. Lubisz wygodę turystycznych enduraków? W prawym kufrze majonez, w lewym ketchup i w drogę!

 

___________________________________________________________________________________________________

 

Tutaj musi nastąpić przerwa i musimy oddzielić powyższe ketchupy grubą linią, bo to co się dzieje poniżej tejże linii, to prawdziwe mistrzostwo świata!

 

Włocławek Ketchup Łagodny 9 na 10

 

Nie wygrał, no niestety nie wygrał, ale co z tego? Jest niesamowity! Włocławek stolicą Polski! Słodki, smaczny, tradycyjny. Ocet ma w składzie, ale praktycznie go nie czuć. Rewelacja. No i te opakowania – słoiki różnych wielkości. Mi najbardziej podobał się prawie litrowy szklany słój – to jest coś! Klasyka, stare nakedy z lat 80’, nostalgia, cafe racery i scramblery – ale te wyprodukowane daaawno temu, bez elektroniki na pokładzie, a w parcianym plecaku – słoik Włocławka… Zamykam oczy i marzę…

 

Krzepki Radek Ketchup Pikantny 10 na 10

 

Oj dzieje się, dzieje! Krzepki Radku, dziękuję ci za to, że od dawna z nami jesteś. Choć jest to ketchup z natury przeznaczony dla ludzi morza (firma Rybak, wizerunek marynarza Radka na opakowaniu) to myślę, że my motocykliści możemy się „podpiąć” pod niego… Smak? Rewelacyjny! Skład? Super! Opakowanie? Tradycyjne, od wielu lat takie samo – szklany, charakterystyczny słoik. Jedyny w tym zestawieniu ketchup bez octu. Krzepki Radek ma smak pikantny, ale tak pikantny, jaki powinien być – ani za ostry, ani za łagodny (silnikowo porównałbym go do pojemności 750 ccm). Lato, jezioro, namiot, ognisko i wasz ukochany sprzęt stojący tuż obok, a na kiełbasce z ogniska Krzepki Radek – czy mogłoby być lepiej? Nie!

 

ps. Wszystkie motocyklistki o delikatnym podniebieniu chcące rozkoszować się łagodnym ketchupem najlepszej jakości mogą zamiast Krzepkiego Radka wybrać... nie, nie Wątłego Radka, a Słodką Anię, łagodną odmianę ketchupu od Rybaka. Serdecznie polecam!

 

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści