Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Sport Inne Honda zwalnia legendy - John McGuinness w 2018 nie wystartuje już na Frieblade 1000 RR Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Inne

Honda zwalnia legendy - John McGuinness w 2018 nie wystartuje już na Frieblade 1000 RR

Wielkie rozstanie Hondy, po wieloletniej, niezwykle owocnej współpracy z legendą wyścigów drogowych - Johnem McGuinnessem, stało się faktem. Z kim nawiąże współpracę na zbliżający się wielkimi krokami sezon 2018?

Legenda wyścigów drogowych, 23-krotny zwycięzca TT John McGuinness, podczas przemówienia na dorocznym charytatywnym bankiecie Fundacji Joeya Dunlopa oficjalnie przerwał wszelkie spekulacje o jego przyszłości w wyścigach ulicznych. Potwierdził zakończenie wieloletniej współpracy z Hondą, z którą dziesięciokrotnie okupował najwyższy stopień podium w wyścigach TT na Wyspie Man. Stał się tym samym ikoną oraz znakiem rozpoznawczym dla japońskiego producenta w tej wyścigowej kategorii. W ostatnich dniach kierownictwo zespołu Hondy niczym polski ZUS, złożyło Johnowi wizytę w domu i przedstawiło warunki rozwiązania umowy.  

 

Jego ostatni sezon 2017 w barwach Hondy okazał się jednak bardzo trudny, a wprowadzenie nowego modelu CBR 1000RR Fireblade do rywalizacji w wyścigach drogowych, z powodu niedostatecznego przygotowania technicznego, kompletnie nieudany. Główną bolączką nowego Fireblade była elektronika, która bezpośrednio przyczyniła się do upadku Johna McGuinnessa w czasie NW200 w 2017 roku.

 

Wracając do zdrowia po poważnym urazie nogi, w wypadku który miał miejsce w trakcie treningów klasy Superbike na North West 200 w 2017 roku, John McGuinness rozważa kilka opcji na sezon 2018, rozmowy prowadzi z Nortonem, Tyco BMW i Kawasaki, ale jednocześnie nie wyklucza on wystawienia własnego zespołu. Dodatkową opcją jest również współpraca z Mugenem, który na sezon 2018 w klasie TT Zero wystawi trzy motocykle elektryczne. W którą stronę ostatecznie pójdzie John?

 

Wszystko zależy od stanu zdrowia 45-letniego weterana ulicznego ścigania. On sam podkreśla, że jego motywacja i determinacja do ścigania jest ogromna i z powodu peselu nie ma zamiaru odwiesić kasku na kołek. Po ostatnich testach medycznych wszystko wskazuje na to, że cytując klasyka ,,stary lis tanio skóry nie sprzeda’’.

Więcej o motocyklach Honda
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści