Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej

Laboratorium

Honda X-ADV 2017: Trzecia droga test, opinie i oceny

Czy tworzenie takiego pojazdu w ogóle ma sens? Co chce udowodnić Honda swoją nowością na 2017, modelem X-ADV? A może właśnie jesteśmy świadkami tworzenia się nowej kategorii?

Koncepcja stylistyczna

 

Nie da się uciec od porównań z hondowską królową bezdroży, czyli Africą Twin. Sami konstruktorzy potwierdzają, że ten model był dla nich inspiracją. Nazwa – ADV - także ma nawiązywać zarówno do słowa „Adventure” jak i „Advance”. Choć na prezentacji zorganizowanej na skalistej Sardynii wiele razy przewijało się słowo „off-road”, to raczej nikt nie sądzi, że pojazdowi Hondy bliżej do samochodowej koncepcji SUV-a niż rasowego przeprawowca.

 

Oczywiście nie omieszkałem także zapytać Paula Nowersa, szefa marketingu w europejskiej centrali Hondy, dlaczego nowy X-ADV jest „tak drogi”. Wspomniałem, że przy cenie 48 900 zł i 49 400 zł za wersję „Limited Edition” (wyposażoną fabrycznie w kufer centralny z oparciem) osiąga niemal poziom Afriki Twin, a przecież jest to „tylko” skuter. Paul od razu, ze znanym dla Anglików taktem, obruszył się, wypominając mi, że cały wczorajszy wieczór podczas prezentacji tłumaczył, że to nie jest skuter! Po czym z rozbrajającą szczerością dodał: „przecież nasz X-ADV i tak jest tańszy od Yamahy T-Max”. Czyli nie-skuter Hondy jest tańszy od maksiskutera. Ale rzeczywiście, jeśli chcemy szukać jakiegokolwiek odniesienia do konkurencji, to właśnie maksiskutery będą najlepszym tropem.

 

 

Kim jestem?

 

Czym tak właściwie jest X-ADV, skoro nie jest skuterem? My na szczęście możemy porzucić całą wypracowaną marketingową gadkę i przejść do porządku dziennego nad tym, że to „pierwszy na świecie terenowy maksiskuter”. Fakt, że napędzany jest łańcuchem, a silnik zabudowano na sztywno w ramie. X-ADV bazuje na znanej już dobrze Integrze. Według Hondy konstrukcyjnie aż 80% stalowej, rurowej ramy jest zbieżne z tym modelem. Ale mimo takiej bazy aspiruje zdecydowanie wyżej.

 

 

Na bogato

 

I można w to uwierzyć. W X-ADV jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń. No, może poza kostkami przełączników na kierownicy. Tutaj jakość plastików, jak i samego montażu mogłaby być nieco lepsza. Ale poza tym: lakier, ciekawie przeszyte siodło i zestawy kolorystyczne są bardzo dobrze wykonane. A to nie koniec. Mamy jeszcze: porządne zawieszenie, hamulce i bogate wyposażenie standardowe.

 

 

Podwozie

 

Z przodu mamy całkiem „rozsądnego” upside-downa o średnicy 41 mm i skoku 154 mm wyposażonego w regulację napięcia wstępnego sprężyny oraz tłumienia odbicia i dobicia. Z tyłu zamontowano pojedynczy element resorująco-tłumiący z dziesięciostopniową regulacją napięcia wstępnego sprężyny spięty z aluminiowym wahaczem poprzez układ Pro-Link. Dla podkreślenia offroadowego image’u X-ADV wyposażono w szprychowane koła. Choć na pierwszy rzut oka wyglądają one na małe, to wcale tak nie jest. Z przodu zupełnie nową oponę Trail Wing zaprojektowaną przez Bridgestone specjalnie dla X-ADV zamontowano na 17’’ obręczy. Tył to nie tak mała 15’’.

 

Pozycja

 

Przyzwyczajeni do maksiskuterowych leżanek nieco się dziwią. Tutaj układ jest bardziej „krzesełkowy”, choć przednia część podestów pozwala także na wypuszczenie nóg do przodu. Ale na X-ADV zdecydowanie bardziej się „siada” niż się w niego „wsiada”. Tu znów nasuwają się porównania do Afriki Twin. Pozycja za kierownicą X-ADV miała być jak najbardziej zbliżona do tej na terenowej Hondzie. Siodło umieszczono tu na dość pokaźnej wysokości, 820 mm. Między innymi dlatego wygospodarowano pokaźny prześwit: 162 mm. Niżsi kierowcy nie powinni się obawiać. Pomyślano i o nich. Jako wyposażenie akcesoryjne występuje kanapa niższa o 30 mm (wysokość siedzenia wówczas wynosi 790 mm). Opcją, niestety występującą w katalogu akcesoriów dodatkowych są dodatkowe, off-roadowe można powiedzieć, podnóżki. Wykonane przez Rizomę akcesorium moim zdaniem powinno znajdować się w standardzie. Jeśli rzeczywiście zamierzamy czasem zjechać X-ADV z utwardzonej drogi, czasami przejechać fragment trasy na stojąco, warto mieć je na swojej Hondzie, gdy ż sprawdzają się naprawdę dobrze.

 

Więcej o motocyklach Honda

Strony:

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Honda X-ADV 2017: Trzecia droga Honda X-ADV 2017
Zobacz galerię

Honda X-ADV 2017 w teście Motogen.pl

54
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści