Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej

Laboratorium

Harley-Davidson Softail Slim test, opinie i oceny

Slim, którego mieliśmy do dyspozycji był czarny niczym izba zakonnika po zmroku. Motocykl sprawia wrażenie, jakbyśmy przenieśli się FatBoy'em 65lat wstecz.

Jak Slim jeździ

Jazda Slimem to specyficzny temat. Od strony praktycznej możemy cieszyć się niewielkim, wynoszącym maksymalnie 6l/100km, zużyciem paliwa. Lusterka są dobrze rozmieszczone, reflektor skuteczny, a siodło stosunkowo dobrze wyprofilowane. Elastyczny silnik ułatwia podróże, a motocykl jest relatywnie zwrotny i wykazuje się pewną dzielnością w pokonywaniu korków. Pozycja jest wyprostowana, ale jazda powyżej 100km/h powoduje intensywny trening mięśni pleców, grzbietu i klatki piersiowej. Zawieszenie skutecznie i niemal on-line przenosi wszelkie nierówności dokładnie prostopadle w kręgosłup prowadzącego. Próba szybszego pokonania zakrętów kończy się frezowaniem podłóg o asfalt. Hamulce nie są najgorsze, ale ABS zupełnie się gubi; pokonywanie nawet niewielkich garbów jest traktowane przez system jak zablokowanie koła. Większą nadopiekuńczością wykazują się tylko strażnicy więzienni w bazie Guantanamo. Mimo to, po pewnym czasie, jazda zaczyna się podobać. Oldschoolowy, surowy, pierwotny, klimat, przyjemne wibracje i niesamowita elastyczność silnika czynią jazdę niezwykle przyjemną, ale tylko na spokojniejszych, w miarę równych drogach. Chęć szybszej jazdy nam zanika, a prowadzenie staje się stanem jakby podświadomym. Znajdujemy czas na chwilę dla siebie, kontemplację i totalny chillout związany z codziennymi sprawami. Jazda tym modelem przenosi nas (przynajmniej niektórych) w czasy dzieciństwa, beztroski, ale tylko pod warunkiem, że nie będziemy wyciągać z niego pełnych możliwości i znajdziemy odpowiednią drogę.

 

Podsumowanie

Softail Slim nie jest motocyklem doskonałym. Z praktycznego punktu widzenia jest słaby. Ale nadużywanie alkoholu też kiepsko się kończy, a ludzie ciągle czerpią z tego przyjemność. Przy cenie niemal 20.000 euro, trudno nazwać go okazją cenową; mimo to nostalgiczny klimat, perfekcyjna stylizacja retro i wyróżniające nas z tłumu, nieco buntownicze, ale inne niż chopperowe usposobienie, a przede wszystkim magia marki Harley-Davidson pozwalają przypuszczać, że znajdzie grono nabywców. Motocykl wzbudza olbrzymie zainteresowanie wśród przechodniów, a wieczorna jazda pomiędzy ulubionymi punktami w mieście - okazuje się bardzo przyjemna. Naszym zdaniem Slim jest ciekawą alternatywą dla zbyt pospolitych chopperów, cruiserów i dragów. To wyraźny, kolejny „powrót do przeszłości” kultowego, amerykańskiego producenta.

 

 

Więcej o motocyklach Harley-Davidson Autor: Jakub Olkowski

Strony:

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Harley-Davidson Softail Slim Slim, którego mieliśmy do dyspozycji był czarny niczym izba zakonnika po zmroku.
Harley-Davidson Softail Slim - fot. 2 Motocykl sprawia wrażenie, jakbyśmy przenieśli się FatBoy'em 65lat wstecz.
Harley-Davidson Softail Slim - fot. 3 Grube, mięsiste opony wyglądają na konstrukcje z lat czterdziestych.
Harley-Davidson Softail Slim - fot. 4 Zawieszenie udające sztywną ramę to standard serii softail a tylny błotnik wyglądający jak skrócony element...
Harley-Davidson Softail Slim - fot. 5 Magia marki Harley-Davidson pozwalają przypuszczać, że znajdzie grono nabywców.
Harley-Davidson Softail Slim - fot. 6 Slima wyposażono w silnik V2 o pojemności 103cali sześciennych, czyli niemal 1700ccm.
Harley-Davidson Softail Slim - fot. 7 Bardziej ambitna jazda kończy się frezowaniem podłóg o asfalt.
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści