Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze Harley Davidson Fat Bob 114 - Cafe Racer po amerykańsku Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Harley Davidson Fat Bob 114 - Cafe Racer po amerykańsku test, opinie i oceny

Niektóre testowane przez nas motocykle są mentalnie proste i stosunkowo łatwo je zaklasyfikować. Służą do przemieszczania się pomiędzy pizzerią a klientami. Inne mają lśnić chromem, jeszcze inne nawijać kilometry w wielkiej turystyce. Nie można także zapomnieć o tych, które kręcą najlepsze czasy na torze. Bohater niniejszego testu jest trudny do zakwalifikowania do którejkolwiek z grup. Ma dwie osobowości, mentalne rozdwojenie jaźni i to chyba najbardziej nam się spodobało w bohaterze poniższego testu, Harley Davidsonie Fat Bob z silnikiem 114 cali.

 

Skrzynia o sześciu biegach pracuje raczej twardo i wymaga siły, ale nie jest siermiężna. Zapięte przełożnie jest wskazywane na konsoli zegarów, a właściwie zegara, bo Fat Boba wyposażono w analogowy obrotomierz i cyfrowy prędkościomierz z konsolą, na której znajdziemy zasięg, przebieg, prędkość i temperaturę.

 

Silnik Fat Boba dysponuje siłą umożliwiającą wyciągnięcie tankowca na brzeg, o ile tylko, przekroczymy 1500 obr./min. Jednostka napędowa o pojemności 1868 jest w stanie wygenerować całkiem wypasione 93 KM (w wolnoobrotowym V2 ta wartość jest wtórna) oraz maksymalny moment obrotowy na poziomie 155 Nm przy 3500 obr./min. (czerwone pole zaczyna się przy 5500 obr). A więc każdy porządniejszy strzał ze sprzęgła skutkuje pozostawieniem długiej, czarnej krechy.  Ten motocykl kocha takie traktowanie. Ale kocha także, co zaskakujące, dynamiczną jazdę. Gwałtowne zmiany kierunku, szybkie winkle (podnóżki ani tłumiki w warunkach ulicznych mają małą szansę na przytarcie) są wręcz żywiołem tego charyzmatycznego pojazdu.

 

Zawias i hamulce. Genialne, jak na masę i segment motocykla...

 

Zawieszenie oferuje dużą stabilność, eliminuje nurkowanie przy ostrych hamowaniach a niewielkie nierówności nie są w stanie wybić motocykla z toru jazdy lub wprowadzić jakiejkolwiek nerwowości.

 

Całość działa tak, jak powinna. Osobnym tematem jest układ hamulcowy. Dwie solidne tarcze z przodu, duże tłoczki i spora tarcza z tyłu powodują, że motocykl wytraca prędkość w epicki sposób i to mimo masy przekraczającej 300 kg. Długotrwałe próby hamowania nie obnażają słabości zastosowanych komponentów. Co ważne, za sprawą rozkładu mas tylna tarcza efektywnie bierze układ w procesie hamowania.

ABS względem modeli sprzed kilku lat zestrojono dużo lepiej. Później wkracza do akcji a jego częstotliwość działania jest dużo mniej wyczuwalna. Nie jest to jeszcze ideał, ale widać włożoną pracę.

 

Druga twarz

 

Ale Fat Bob ma drugą twarz. Jeśli macie ochotę na spokojną, kontemplacyjną jazdę, podziwianie widoków i spokojne nawijanie kilometrów - ten Harley będzie do tego doskonały. Do prędkości 120 km/h nie czuć naporu na klatkę piersiową a silnik nie generuje uciążliwego hałasu. Jedziecie, rozglądacie się i cały czas macie świadomość, że od prawej ręki będzie zależeć, czy zaraz skopiecie komuś tyłek na drodze, czy spokojnie nawiniecie kolejnych kilkaset kilometrów. Pasażer ma mniej wygodnie i mało stabilnie: nieco zbyt płaskie siodło i daleko wysunięte do przodu podnóżki powodują, że podczas atomowych przyspieszeń ma szanse zsunąć się do tyłu. Globalnie jednak, w tym segmencie motocykli, znam mniej przyjazne pasażerom, konstrukcje.

 

Innowacyjnie: łatwo dostępne pokrętło do zmiany napięcia wstępnego z tyłu...

 

Podczas testu Harley rozpędził się do 200 km/h (licznikowo) i średnio spalił  5,5 l/100km co przy pojemności zbiornika 13,6l zapewnia zasięg rzędu 250 km.

 

Czy to fajny model?

Fat Bob to jeden z najfajniejszych modeli HD jakimi jeździłem. Dynamiczny, dobrze prowadzący się, ze świetnymi hamulcami - urywa głowę przyspieszeniami. W razie potrzeby, a może przede wszystkim generuje całkiem sporo przyjemności podczas relaksacyjnej jazdy i super wygląda.

 

Do kogo jest zatem adresowany? Do wszystkich, którzy lubią dynamiczną jazdę, ale już znudziły im się plastikowe motocykle. Dla miłośników metalu, klasycznej stylistyki w nowej odsłonie i osób, które na motocyklu chcą odpocząć a nie tylko ścigać się z czasem. Dla miłosników cafe-racerów, którzy nie chcą być kolejnym użytkownikiem motocykla z tyłem z laminatu kupionego na targowisku i założonego do bezsensownie pociętego klasyka. Jednym słowem dla kogoś, kto ma dwie natury: spokojną i chcącą rozrabiać za kierownicą. Mi najbardziej przychodzi do głowy posiadacz street fightera, ale doceniający już motocykle pozbawione tworzyw sztucznych.

 

Testowany pojazd kosztuje od 75520 zł w przypadku wersji 107 cali do 84470 za model 114 cali. Naszym zdaniem, to fajna cena za charakterny sprzęt z logiem HD, seryjnego cafe racera zbudowanego w sposób amerykański. Zalajkowany.

 

 

Autor: Jakub Olkowski

Strony:

Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Harley-Davidson Fat Bob 114

43
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści