-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony Gwiazdkowy prezent: jak zacząć renowację klasycznego motocykla? Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Felietony

Gwiazdkowy prezent: jak zacząć renowację klasycznego motocykla?

Chciałbyś mieć w garażu klasyka, umiesz obsługiwać narzędzia, ale nie wiesz czy poradzisz sobie z renowacją? Alexander Nowak podpowiada!

Autorem tekstu jest Aleksander Nowak. Alex jest inżynierem, pasjonuje się techniką, a w garażu ma kilka perełek motoryzacji. Na stronach Motogen.pl publikuje wciągające opisy motocykli, które wyraźnie zapisały się na kartach historii jednośladów.

 

Grudzień to miesiąc, w którym jesteśmy mocno zajęci. Podsumowanie roku, przygotowania do Świąt, przedświąteczne zakupy, no i oczywiście prezenty. Może to dobry czas, aby sprawić sobie - a może i najmłodszym członkom rodziny - wymarzony od dawna podarunek. Wielu z nas wspomina swoje dziecięce i młodzieńcze marzenia. Często dotyczyły one właśnie motoryzacji, a to sąsiad miał wspaniałego Junaka, albo kuzyn miał śliczną Jawę, czy w końcu kolega z klasy jeździł wymarzonym motorowerem. Nie wszystkich było wówczas na nie stać, nie wszyscy mieli możliwość kupienia, ale wielu marzyło. Obecnie kiedy widzimy jednoślad z dawnych lat jadący po ulicy, czy nawet stojący na jakiejś wystawie, nie rzadko mówimy: „ale super byłoby posiadać coś takiego!”. Niestety zapał okazuje się niejednokrotnie słomiany i kończy się często na samym zachwycie. Okazuje się jednak, że to nie takie trudne. Wystarczy trochę konsekwencji by realizować swoje pasje i cieszyć się tym z najbliższymi.

 


Rodzinny klasyk

 

Co wybrać?

 

Jeśli ktoś ma chęci, a nie jest przekonany czy podoła zadaniu, to warto zacząć od polskiego motoroweru z okresu PRL. Pojazdów tych było sporo, dostępność części jest naprawdę dobra. Do naprawy wystarczy zestaw podstawowych narzędzi. Dodatkowym plusem na pewno są przystępne ceny i prostota konstrukcji. To pozwala na wykonanie bardzo wielu czynności we własnym zakresie. Dostępna jest również fachowa literatura.

 

 

Jak zatem zacząć?

 

Na początku musimy poszukać sztuki w przyzwoitym stanie. Spora oferta znajduje się w internecie. Jednak zdecydowanie polecam, aby przed kupnem jednoślad obejrzeć. Kupowanie wiekowej maszyny na odległość bez osobistych oględzin może okazać się ryzykowne. Na miejscu zawsze możemy obejrzeć dokładniej, zobaczyć miejsce w jakim pojazd był przechowywany. Świetną metodą jest poszukanie wśród znajomych, w okolicznych małych miejscowościach, gdzie kiedyś te stalowe rumaki królowały. Naprawdę to często najlepszy sposób, a czasem przy okazji możliwość poznania ciekawych ludzi, czy otrzymania namiarów na innych pasjonatów. Przy zakupie zawsze warto zebrać wszelką możliwą dokumentację dotyczącą danego egzemplarza. W trakcie zawierania transakcji natomiast, nawet jeśli nie ma dowodu rejestracyjnego, zawsze należy spisać umowę kupna sprzedaży. Z jednej strony mamy dokument potwierdzający legalne nabycie jednośladu, z drugiej, jeśli będziemy chcieli kiedyś zarejestrować nasz pojazd jako zabytkowy, dokument taki może okazać się niezbędny.

 


"Barn find" - znalezisko odkopane ze stodoły

 

Zdjęcia

 

Kiedy już mamy nasze cudo, które chcemy poddać rewitalizacji warto zrobić jego dokumentację zdjęciową. To zawsze się przydaje, a poza tym przy porównaniu z już odrestaurowanym sprzętem, wywołuje uśmiech na ustach i dodatkową satysfakcję.

 

Weryfikacja

 

Kolejnym etapem jest rozebranie maszyny i dokładny przegląd jej stanu technicznego, tak, aby zrobić dokładną listę części do naprawy lub do wymiany. Ludzie mają różne podejścia; niektórzy robią to „po łebkach”, aby tylko doprowadzić jednoślad do stanu w miarę kompletnego, byle na chodzie, inni rozbierają maszynę do pierwszej śrubki i starają się, aby uzyskać taki stan, jakby motocykl właśnie wyszedł z fabryki.

 

Ta rama wymagała poprawek.

 

Z mojej praktyki wynika, że jeśli sprzęt jest zachowany w dobrym stanie, to pierwsze podejście jest jak najbardziej właściwe. Natomiast jeśli rewitalizujemy przysłowiowe „zwłoki” w opłakanym stanie, wtedy warto to zrobić od zera.

 

Przebieg prac

 

Tak więc, rozbieramy wszystko jednocześnie odpowiednio segregując. To ważne, aby ułatwić sobie kolejne prace. Następnie elementy należy dobrze wyczyścić, aby zweryfikować w jakim są stanie. Często stosuje się piaskowanie w przypadku części stalowych i szkiełkowanie w przypadku aluminium. Po naprawie wymagających tego podzespołów należy wszystko polakierować. Polecam tę pracę zlecić fachowcowi. Lakierowanie nie jest proste, a od jego jakości w dużej mierze zależy końcowy efekt. Jeśli chcemy mieć pojazd jak najbardziej zbliżony do oryginału, również kolor należy wybrać z palety jak najbardziej zbliżonej do pierwowzoru. Chcąc posiadać później pojazd zabytkowy, bardzo ułatwi nam to sprawę.

 


Po odebraniu od lakiernika...

 

Większość prac mechanicznych możemy wykonać samodzielnie. Konstrukcje z PRL naprawdę nie były skomplikowane. Frajda przy tym jest ogromna. Dodatkowo wykonując pracę z naszymi pociechami, możemy je nauczyć wszelkich zasad mechaniki, jak i zasad funkcjonowania silników spalinowych i innych części lub podzespołów. Zasady te są uniwersalne i dotyczą również dzisiejszych pojazdów. Taka praktyczna edukacja zostaje potem na długie lata i procentuje w przyszłości. Tym bardziej, że w silniku takiej maszyny zachodzi mnóstwo procesów. Jak ktoś sam złoży jeden z nich, to fizykę będzie miał w jednym palcu. Ważne, aby prace te wykonywać rzetelnie, wymienić wszelkie elementy wymagające wymiany na nowe. Nie oszczędzać na łożyskach, uszczelkach i innych ważnych elementach. To pozwoli znacznie dłużej cieszyć się z efektów swojej pracy. Miejsce do wykonania takiego remontu może być skromne, ważne aby je sobie dobrze zorganizować. Wtedy pracuje się sprawniej i przyjemniej. Taka rewitalizacja jednośladu przypomina trochę dużoskalowe modelarstwo, z tą różnicą że sami możemy tym „modelem” pojeździć.

 

Silnik w trakcie rozbiórki

 

Koszty?

 

Ktoś może zapytać o aspekt finansowy. Naprawdę nie jest to bardzo drogie. Możemy taki remont wraz z zakupem motoroweru do reaktywacji wykonać już w cenie nieprzekraczającej zakupu „marketowego” dalekowschodniego skutera.

 

Dodam tylko, że kiedy podążałem ze swoją wyremontowaną maszynką na przegląd, to budziła ona niewiarygodne zainteresowanie przechodniów. Pojawiło się od razu kilka propozycji kupna, które spokojnie wyrównałyby koszty renowacji nawet z nawiązką. Nic z tego! Romet ma u mnie w rodzinie dożywocie, zostaje dla kolejnych pokoleń. Oprócz samej radości z majsterkowania, satysfakcja po zakończonej pracy jest niezwykła.

 


Radość i duma!

 

Historia

 

Przy okazji pojawia się również aspekt historyczny. Zostawiamy też coś dla potomnych, mogą oni na własne oczy zobaczyć polskie jednoślady z polską mechaniką, których dzisiaj już się nie produkuje. Można posiadać własny mały pojazd zabytkowy.

 

Kiedy, jak nie teraz?

 

Teraz mamy przed sobą bardzo długie zimowe wieczory. To idealny czas na początek takiej przygody. Wystarczy trochę chęci, samodyscypliny i latem będziemy mogli podziwiać nasze dzieło. Warto rozpocząć przygodę z motoryzacją jak najwcześniej, a dając wysłużonej maszynie drugie życie możemy być z siebie dumni. Naprawdę nie ma co się za długo zastanawiać, marzenia tym się różnią od mrzonek, że należy je realizować. Zatem zróbmy sobie gwiazdkowy prezent.

 

Do dzieła!

 

 

 

...
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści