Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Prezentacje Gadżety i akcesoria: korek oleju z termometrem Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Prezentacje

Gadżety i akcesoria: korek oleju z termometrem

Z racji faktu, że każda z osób redagujących na portalu Motogen.pl jest czynnym motocyklistą - raz na jakiś czas napiszemy wam o akcesoriach, które dokupiliśmy do swoich maszyn. Czy są warte swoich pieniędzy, gdzie i ile na nie wydaliśmy oraz czy spełniły pokładane nadzieje. Na pierwszy strzał opiszę praktyczny drobiazg, który dokupiłem do XJRy w połowie sezonu. To korek wlewu oleju z termometrem.

Zacznijmy od prostego zagadnienia. W większości produkowanych motocykli funkcja chłodzenia została powierzona powietrzu, olejowi oraz cieczy chłodzącej (popularnie nazywanej wodą lub borygiem ;) . W przypadku nieco starszych konstrukcji funkcję chłodzenia powierzono tylko systemowi powietrzno olejowemu (tzw. olejaki) i w tych maszynach, w większości nie posiadamy wskaźników temperatury silnika. Nie wiemy, czy jednostka napędowa nagrzała się na tyle, że spokojnie można "dawać w palnik", czy zagrzała się w upał np. w czasie postoju na światłach. Dlatego dobrym i przydatnym rozwiązaniem może być niedrogi gadżet czyli korek oleju z wbudowanym termometrem.

 

 

Kosztujący 99 zł (z wysyłką) produkt, wygląda przyzwoicie. Jakość wykonania nie wzbudza zastrzeżeń. Wkręcamy go w miejsce fabrycznego korka wlewu oleju i to cała filozofia. Nie trzeba w żaden sposób ingerować w instalację elektryczną czy kombinować z wbudowaniem wskaźnika w konsolę zegarów. Dla niewprawnego oka element będzie z daleka sprawiał wrażenie elementu monitorującego parametry jakiś dodatków tuningowych, mi kojarzy się z wskaźnikiem ciśnienia doładowania w autach z turbosprężarką. Ot, taka wartość dodana.

 

Po montażu rozpoczynamy jazdę. Szybko da się zauważyć, że nawet w upały XJR nagrzewa się conajmniej klika minut, więc zanim silnik złapie temperaturę pracy (teoretycznie jest to 80-110stopni) nie ma najmniejszego sensu mocniej odkręcać. To może mieć kluczowe znaczenie dla trwałości jednostki napędowej. O adekwatnej sytuacji jesienią kiedy okres nagrzewania silnika znacznie się wydłuży nie wspomnę.

Z drugiej strony w upały wiemy, czy wydajność układu chłodzenia jest bliska granicznej i musimy schłodzić silnik, czy dalej możemy przemieszczać się w korkach. Swoją drogą, zauważyłem, że XJR ma spory zapas wydajności układu chłodzenia i z pewnością da radę także w ciepłych krajach.

 

Jedyną większą wadą opisywanego produktu jest fakt, że do sprawdzenia wskazań trzeba odwrócić głowę i spojrzeć w dół motocykla czyli tam, gdzie producent przewidział wlew oleju.

 

Pozostaje temat pojazdów w których chłodzenie oprócz oleju i powietrza powierzono "wodzie". W większości z nich jest wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej.

Tutaj argumenty za zakupem są dwa: jeśli miewamy wrażnie, że w naszym motocyklu wskazania temperatury są niewiarygodne, możemy mieć usterkę układu chłodzenia lub czujników. Termometr wkręcany w korek oleju pomoże zweryfikować prawdziwość wskazań wyświetlacza na desce rozdzielczej. Argument drugi: to po prostu fajnie wygląda. Mam taki gadżet w starej CBR600F, wcześniej posiadałem w Hayabusie.

 

Jednym słowem niedrogi gadżet polecany każdemu motocykliście, w szczególności tym, którzy użytkują swój pojazd w warunkach wymagających dużej wydajności układu chłodzenia: sportowa jazda po ulicy, turystyka w ciepłych krajach, treningi torowe itp.

 

Opisywany produkt można znajdziecie tutaj a jego cena wraz z wysyłką wynosi 99zł...

 

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści