Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze Ducati Multistrada 1200 - na autostradę, na tor i na szutry Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Ducati Multistrada 1200 - na autostradę, na tor i na szutry test, opinie i oceny

Jeden z najszybszych motocyklowych SUV-ów świata w tym roku doczekał się kolejnej modernizacji. Czy nowy Ducati Multistrada 1200 okaże się godnym następcą pogromcy Pikes Peak?

Pojawienie się pierwszej Multistrady wywołało mały szok. Jej stylistyka była dość kontrowersyjna. Druga odsłona również nie przeszła bez echa. W odróżnieniu od pierwszej (nazywanej złośliwie „motocyklową Multiplą”) była pięknie narysowana i nie znam nikogo, kto czepiałby się jej wyglądu. Jednoślad prezentował zupełnie inne podejście do koncepcji enduroturystyków. Właściwie nie udawał nawet, że ma jakiekolwiek aspiracje terenowe. Czerpał tylko z tego, co podobało się motocyklistom wybierającym do tej pory duże, turystyczne enduro, niewykorzystujący ich (dyskusyjnego, co by nie mówić) potencjału terenowego. To, co się dla nich liczyło, to wygodna pozycja za kierownicą, idealne wręcz pole do obserwacji zarówno szosy przed sobą, jak i otoczenia i pokaźne możliwości załadunkowe. Kosztem dzielności terenowej Multistrada oferowała dodatkowo świetną trakcję na asfalcie i nietuzinkowe osiągi. Bez wątpienia był to zwrot w podejściu do tej koncepcji motocykla. Kiedyś usłyszałem nawet stwierdzenie, które jak ulał pasuje do Multistrady: „superbike z kuframi”. Trzeba przyznać, że coś w tym jest.

 

Zobacz nasz test Ducati Multistrady 1200 S Touring

 

Koncepcja motocykla zaskoczyła na tyle dobrze, że konkurencja postanowiła dać zdecydowaną odpowiedź na włoską konstrukcję. Najbardziej dobitnym tego przykładem było pojawienie się BMW S 1000XR, który już w momencie swojej premiery w Mediolanie okrzyknięty został „Multistradakillerem”. Bez wątpienia Niemcy pozazdrościli sukcesu konstruktorom z Borgo Panigale i zrozumeli, że mimo wzmocnienia flagowego modelu R 1200GS nie są w stanie konkurować w pełni z Multistradą.

Ducati Multistrada 1200 - Co widać?

Ducati przygotowało się na odparcie tego ciosu. Na sezon 2015 zaprezentowało jeszcze nowszą Multi. W motocyklu nie przeprowadzono jedynie kosmetycznych zmian. Został gruntownie przebudowany. Pierwsze, co zwraca uwagę w konfrontacji z poprzednim modelem, to praca silnika. Teraz nabrał on większej ogłady. Ale o tym za chwilę. Na początku skupmy się na tym, co widać.

 

Ducati Multistrada 1200

 

Koncepcja stylistyczna pozostała bez zmian i na razie znam tylko jedną opinię, że stara była ładniejsza. Osobnik ten jest właścicielem poprzedniej, więc można uznać ją za absolutnie nieobiektywną. Mnie się podoba i mógłbym pokusić się nawet o stwierdzenie, że nowsza jest nieco atrakcyjniejsza i bardziej muskularna. Ledowe światła także robią dobre wrażenie. Bez wątpienia nowa Multistrada jest dzięki nim dobrze widoczna na drodze.

 

Ducati Multistrada 1200 wyświetlacz

 

Wyraźną zmianą jest zupełnie nowy wyświetlacz. Imponujący. Kolorowy monitor ma bardzo wysoką jakość. W dodatku przy każdym trybów pracy silnika jest nieco inaczej skonfigurowany – dokładnie tak, aby ważniejsze parametry przy danych ustawieniach były lepiej uwidocznione. Każdy z trybów pracy można personalizować i ustawienia fabryczne wcale nie muszą nas obowiązywać przez cały czas użytkowania pojazdu. Mnie bardzo przypadł do gustu tryb „Urban”. Silnik wówczas nie generuje pełnej mocy, a jedynie 100 KM, ale charakterystyka silnika jest na tyle złagodzona, że jazda po mieście z przepisowymi prędkościami jest nie tylko możliwa, ale też całkiem przyjemna. Mankamentem zegarów jest nieco niefortunny montaż wiązki elektrycznej kierownicy. Skręcając ją maksymalnie w prawo, przewody dotykają do wyświetlacza. Taka niedoróbka nie powinna się zdarzyć. Dodatkowo wyświetlacz w zakresie 3500-4000 obr/min pod obciążeniem wpada w wibracje, które potrafią rozmazać obraz.

 

Ciekawym rozwiązaniem jest podświetlanie przycisków na kierownicy. W nocy wygląda to bardzo ładnie. Nie ułatwia co prawda nawigowania w komputerze pokładowym, ale wprowadza nową jakość w świat motocykli. Mam nadzieję, że takie rozwiązanie znajdziemy niebawem w innych modelach. Komputer pokładowy jest naprawdę pokaźny i może onieśmielić nie tylko przy pierwszym kontakcie. Jeśli ktoś wyznaje zasadę niezaglądania do instrukcji obsługi za wszelką cenę, chwilę poświęci na zapoznanie się ze wszelkimi odmętami menu. A jak wspominałem, przestawić pod siebie można każdy parametr i dowolnie skonfigurować każdy z czterech głównych trybów.

 

Ducati Multistrada i autostrada - czytaj na nastęnej stronie>>>

 

Więcej o motocyklach Ducati

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Redaktor naczelny
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Ducati Multistrada 1200 - test Motogen.pl

26
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści