-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Sport Rajdy motocyklowe Dakar 2020 po 7 etapach: Sonik na podium, poniedziałkowy start odwołany Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Rajdy

Dakar 2020 po 7 etapach: Sonik na podium, poniedziałkowy start odwołany

Na siódmym etapie życie stracił Paulo Goncalves. Aby uhonorować jego pamięć, motocykliści i quadowcy nie wyjeżdżają na trasę 8. etapu.

Etap VI – piątek 10 stycznia

 

Szósty, piątkowy etap Rajdu Dakar liczył 830 km z czego 477 kilometrów to mierzony oes. Dobrą formę utrzymał Maciej Giemza, przejechał na metę z niespełna 35 minutami straty do zwycięzcy etapu Ricky’ego Barbeca i awansował na 17. miejsce w klasyfikacji generalnej.

 

Krzysztof Jarmuż zakończył dzień na 10. pozycji w klasyfikacji Original by Motul i awansował na 7. miejsce. Rafał Sonik, piąty w wynikach etapu, powrócił do czołowej trójki. Kamil Wiśniewski z Orlen Teamu zajął 9. miejsce, a na półmetku jest szósty. Arkadiusz Lindner osiągnął swój najlepszy wynik, plasując się tuż przed Wiśniewskim, a Paweł Otwinowski był osiemnasty, jednak jego wynik obciąża kara.

 

 

Kuba Przygoński w samochodzie po trzecim punkcie kontrolnym musiał się zmagać z usterką w swoim Mini. Próba naprawy kosztowała półtorej godziny. Na mecie był z 44. czasem.

 

Rest Day -  sobota 11 stycznia była na Dakarze dniem odpoczynku dla zawodników oraz dniem dla mechaników na naprawę i serwis maszyn.

 

Etap VII – niedziela 12 stycznia

 

Siódmy etap przyniósł najszybszy, ale i najdłuższy odcinek specjalny – oes miał 546 km.

 

Niestety w połowie odcinka w wypadku życie stracił Paulo Goncalves.

 

Motocykle

 

Miejsce w najlepszej dwudziestce motocyklistów Rajdu Dakar utrzymuje Maciej Giemza, który w niedzielę osiągnął 24. czas i jest na 19. pozycji w klasyfikacji generalnej po 7. etapach. Wynik zszedł jednak dla zawodnika ORLEN Team na dalszy plan, po tym jak był świadkiem reanimacji Paulo Gonçalvesa.

 

 

Cały odcinek bez żadnych problemów. Do tankowania nie jechałem na 100 proc., ponieważ musiałem pokonać 253 km i istniało ryzyko, że zabraknie paliwa, więc na prostych rozwijałem prędkość 135-140 km/h, zamiast 160 km/h. Po tankowaniu miałem super rytm na wydmach, jednak na 270 kilometrze widziałem coś, co sprawiło, że nie wiedziałem, co ze sobą zrobić – próbę reanimacji Paulo Gonçalvesa. Na mecie niestety tylko potwierdziło się, że nieudaną. Najgorszy dzień w życiu za mną – powiedział Maciej Giemza.

 

Bardzo dobrze spisuje się Krzysztof Jarmuż, który zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji Original by Motul.

 

Pozycję lidera wśród motocyklistów utrzymuje Ricky Brabeck, który wygrał dotychczas dwa etapy, a w niedzielę był 5.

 

QUADY

 

Rafał Sonik dojechał do mety z 5. czasem, w generalce jest na trzecim miejscu.

 

Awans wśród quadowców zaliczył Kamil Wiśniewski. Zawodnik ORLEN Team poza pierwszym etapem, za każdy razem zajmował miejsce w pierwszej dziesiątce. Równa jazda pozwoliła mu na przesunięcie się na 5. pozycję w „generalce”. Liderem pozostaje Chilijczyk Ignacio Calsale.

 

Jechało mi się dziś dobrze i tak naprawdę mógłbym pokonać jeszcze 100, może 200 km, bo odcinek był bardzo szybki. Na trasie widziałem helikopter i kilku stojących motocyklistów, ale nie wiedziałem, że to coś poważnego, bo takiego widoku doświadczam czasem kilka razy dziennie na Dakarze. Dopiero na mecie dowiedziałem się, że śmierć poniósł uczestnik, który moim zdaniem był jednym z najtwardszych zawodników. Bardzo smutny dzień ­– podsumował Kamil Wiśniewski.

 

Arkadiusz Lindner jest na półmetku supermaratonu piętnasty. Niestety, zrezygnował z dalszej jazdy nasz drugi nowicjusz Paweł Otwinowski

 

 

Samochody

 

Kuba Przygoński i Timo Gottschalk przez cały oes jechali w czołówce i ostatecznie przyjechali na metę ze stratą 11.41 min do zwycięzcy etapu i lidera rajdu Carlosa Sainza, który pokonał trasę w czasie 4:16.11.

 

Dzisiejszy odcinek to jedna wielka autostrada po pustyni. Nie było to zbyt skomplikowane – mnóstwo płaskich fragmentów, po których jechaliśmy 180 km/h, później przejeżdżaliśmy przez wydmy, a potem znowu płaska trasa. Dziś samochody, które miały większą prędkość maksymalną były dużo szybsze. Wydarzyła się wielka tragedia, bo zmarł Paulo Gonçalves. Gdy jeździłem na motocyklu mieliśmy razem wiele fajnych momentów wspólnego ścigania i rywalizacji – powiedział Kuba Przygoński.

 

W poniedziałek zawodnicy wrócą do rywalizacji i przejadą na trasie 8. etapu łącznie 716 km, w tym 477 km odcinka specjalnego. Start i metę zaplanowano w Wadi ad-Dawasir.

 

Aby uhonorować pamięć Paula Goncalvesa, organizatorzy wraz z zawodnikami postanowili, że motocykliści i quadowcy nie wyjadą na trasę 8. etapu w poniedziałek.

 

 

 

...
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści