Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Sport Motocyklowe Mistrzostwa Superbike Czwarta runda WSBK w Holandii na TT Assen już w ten weekend Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

WSBK

Czwarta runda WSBK w Holandii na TT Assen już w ten weekend

Czwarta runda WSBK z kolejną dziką kartą dla polskiego zawodnika w klasie Supersport 300! Daniel Blin ,,Pocket Rocket”, po hiszpańskim Aragon, pojedzie na holenderskim Assen. To jego trzeci start w karierze z dziką kartą w mistrzostwach świata. Po raz pierwszy w historii mistrzostw świata w klasie Superbike, po trzech rundach mamy trzech zawodników wygrywających dwa wyścigi. Marco Melandri z podwójną wygraną podczas inauguracyjnej rundy w Australii, Jonathan Rea, który w tym sezonie ma na rozkładzie tylko dwa wygrane sobotnie wyścigi oraz Chaz Davies zwycięzca dwóch niedzielnych wyścigów. Jak będzie wyglądał podział punktów na kultowym TT Assen?

 

Ubiegłoroczny prezent od Jonathana polegał na karze, jaką nałożyła na Irlandczyka dyrekcja wyścigu po nierozsądnym zachowaniu podczas walki w Superpole 2, kiedy niespodziewanie zwolnił w zakręcie wyprostował motocykl będąc na wyścigowej linii. Tylko szczęście i umiejętności Chaza Daviesa, pozwoliły uniknąć groźnego wypadku. Walijczyk był wtedy na szybkim kółku, ale w porę zauważył nieracjonalne zachowanie rywala. To tylko zaostrzyło ich wyścigowy konflikt, który trwał od jakiegoś czasu. Mimo, że Rea wywalczył Superpole, został karnie przesunięty na polach startowych o trzy pozycję do tyłu w efekcie startując z czwartego miejsca.

 

Ekipa Aruba.it Racing w Assen od pięciu lat nie jest w stanie sięgnąć po zwycięskie relikwie holenderskiej świątyni prędkości. Jak będzie w tym sezonie? Za sprawą wygranej Chaza Daviesa Ducati udało się przełamać mury dominacji obrońcy tytułu, który od 2015 roku rządził i dzielił w Tajlandii . Rok temu w sobotnim wyścigu Chaz był bliski zakończenia złej passy fabryki z Bolonii, prowadząc wyścig przez większość dystansu. Dopiero na czterech ostatnich okrążeniach Jonathan Rea podjął z nim walkę o zwycięstwo. Na początku ostatniego okrążenia Ducati Chaza Daviesa wyzionęło ducha, nie pozwalając Walijczykowi na triumf. Z jego dramatu skorzystał Marco Melandri, który dzięki awarii maszyny zespołowego kolegi, ukończył wyścig na trzecim miejscu.

 

 

To była sobota pełna koleżeńskich prezentów. Dla wspomnianego Włocha drugi wyścig skończył się na deskach, a Chaz Davies przejął jego sobotni wynik stając na ostatnim stopniu podium w niedzielnym wyścigu. Kolejny raz runda w Holandii dla Ducati okazała się dość trudna, ale punkt dla Chaza za wyciśnięcie z motocykla 100% jego możliwości. Jeśli maszyna nie zawiedzie, dla czerwonych może być to przełomowy weekend.  

 

 

Najlepszy niezależny zawodnik Xavi Fores z ekipy Ducati Barni Racing nadal imponuje na pokładzie swojego Panigale R. Hiszpański jeździec zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Czwarte miejsce w sobotnim wyścigu z ubiegłego roku w Holandii oraz prowadzenie przez parę okrążeń drugiego wyścigu w Assen nie może wykluczyć go z kręgu zainteresowania wygraną. Jego domowa runda na torze Aragon, w której zanotował kolejne podium, świadczy o bardzo dobrym przygotowaniu zawodnika i jego motocykla, a widoczna pozytywna atmosfera w boksie zespołu dodatkowo nakręca Xaviego do działania.

 

 

Jak z presją domowej rundy poradzi sobie zawodnik Yamahy, Michael Van der Mark, który swoje pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata w klasie Supersport 600 zdobył właśnie u siebie w domu?  Chociaż w zeszłym sezonie zaliczył upadek w pierwszym wyścigu, a w drugim udało mu się dojechać zaraz poza podium, to w swoim domowym dorobku może się pochwalić trzema trzecimi miejscami. Dla lokalnej publiczności zawsze będzie faworytem, mimo tego że żaden holenderski zawodnik nie wygrał jeszcze wyścigu w klasie Superbike.

 

 

Zespół Hondy, z jednym zawodnikiem:  Leon Camier po groźnym wypadku na torze Aragon musi pauzować w Holandii; z jego zdrowiem jest jednak coraz lepiej i prawdopodobnie w kolejnej rundzie zobaczymy go powracającego do rywalizacji.

W sezonie 2017 Jonathan Rea do Holandii przyjechał z przewagą 50 punktów nad drugim Chazem Daviesem. Ddzisiaj ta przewaga to tylko 12 punktów, a trzeci w tym sezonie Marco Melandri do ubiegłorocznego lidera tracił na tym etapie rozgrywek aż 64 punkty. Teraz jego strata wynosi  zaledwie 18 punktów. Czy Kawasaki ma w tym roku gorszy start sezonu? Czy raczej Ducati prezentuje lepszą wyrównaną jazdę? Może, jednak Yamaha z lokalnym bohaterem zapisze się na kartach historii  holenderskich wyścigów? Kto zgarnie trofeum kultowego TT Assen, przekonamy się już w ten weekend podczas rundy w Holandii.

 

 

 

 

 

 

strony

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
...
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści