-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Aktualności Ciekawostki ze świata motocykli Chińczycy podrabiają BMW G 310 GS... Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Ciekawostki

Chińczycy podrabiają BMW G 310 GS...

Nikogo nie dziwi już ilość podróbek napływających do Europy z Dalekiego Wschodu. Zasadniczo ciężko byłoby teraz znaleźć przedmiot kategorii premium, który nie posiadałby swojego chińskiego odpowiednika, ale tańszego i gorszego jakościowo. Skala problemu plagiatu cały czas rośnie, a Chińczycy bezpardonowo biorą się za podrabianie światowych marek. Były już podróbki Hondy Goldwing czy motocykli Ducati, które na lokalnym, tym razem wietnamskim, rynku powstawały pod szyldem Quang Phuong Moor. Teraz czas na chiński G 310 GS!

Właśnie na chiński rynek trafił model Everest Kaiyue 400 X, czyli idealne wizualnie odzwierciedlenie bawarskiej myśli technicznej, którego premiera odbyła dwa lata temu – BMW G 310 GS. Oczywiście wygląd zewnętrzny został odtworzony niemalże identycznie do tego stopnia, że bez problemu zgadniemy, jaki motocykl był pierwowzorem. Jeżeli myślicie, że na podobieństwie kształtu owiewek czy lampy się kończy, to jesteście w dużym błędzie. Chińczycy posunęli się do tego stopnia, że ich podróbka ma czerwono-biało-niebieskie malowanie przypominające do złudzenia to HP BMW, a duża naklejka na baku różni się tylko jedną literką-Y (GY zamiast GS). Każdy detal został doskonale przemyślany (a raczej skopiowany), aby łudząco przypominał oryginał, a jak widać konieczne zmiany są na tyle niewielkie, że mogą wprowadzić w błąd doświadczonego motocyklistę.

 

Co na to bawarski koncern? BMW Motorrad nie podjęło jeszcze żadnej decyzji. Może wynika to z tego, że Chiny to jeden z głównych, zagranicznych partnerów niemieckiej marki? To sprawia, że każdy podjęty krok musi być bardzo ostrożny i przemyślany, aby nie wpłynął źle na stosunki na linii BMW-Chiny, ale również, żeby nie nacisnąć na odcisk, któremuś z bonzów, który mógłby mieć zaplecze partyjne. Jak wiemy Chiny mają gospodarkę kapitalistyczną, która w praktyce kontroluje kraj i obywateli. Każdy zły ruch ze strony BMW może oznaczać ogromne problemy, na przykład ze sprzedażą nowych modeli na chińskim rynku. Niemniej jednak czekamy na reakcję niemieckiego koncernu, bynajmniej nie czekając na chińskie GY na naszym rynku…

 

Więcej o motocyklach BMW

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści