-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Na każdy temat Blue Monday - nie taki straszny poniedziałek Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Na każdy temat

Blue Monday - nie taki straszny poniedziałek

Dziś obchodzimy wątpliwej jakości "święto", czyli tzw. Blue Monday. Jest to podobno najbardziej paskudny, depresyjny dzień w roku. Kumuluje się w nim zmęczenie zimą, zazwyczaj szara pogoda, a do tego wszystkiego zaczyna do nas docierać, że postanowienia noworoczne zdążyły odlecieć do ciepłych krajów. Nas, motocyklistów, pogrąża dodatkowo świadomość, że do sezonu jeszcze daleko.

Według amerykańskich naukowców (radzieckich niestety wywiał wiatr historii), jazda na motocyklu to jeden z najlepszych sposobów na stres, zmęczenie i brak koncentracji. Jako grupa fanów tych pojazdów jesteśmy więc z natury mniej podatni na skutki przykrego klimatu. Z czasem jednak “psychiczne baterie”, naładowane podczas sezonu, zaczynają wykazywać zużycie.

Jak sobie radzić z zimowym przygnębieniem? Po pierwsze wziąć dwa głębokie oddechy, założyć dres i iść na długi spacer. Raczej do lasu, niż do galerii handlowej. Pojęcie Blue Monday to jeden z wytworów zachodniej popkultury i kolejna okazja, by coś sprzedać, korzystając z obniżonego nastroju potencjalnego klienta. Zbiorowa depresja to miód na serce całych zastępów handlowców.


Są jednak dwa wyjątki, na których nie warto oszczędzać. Dziecku nie odmówisz, motocyklowi też. Potrzeby najmłodszych każdy musi wybadać w we własnych rodzinach, o potrzeby motocykla zadba dobry serwis. Zima to najlepsza pora na wymiany, naprawy i regulacje, o czym już oczywiście pisaliśmy. Czysty i sprawny motocykl, wyposażony w nowe dodatki, grzecznie czekający pod pokrowcem na swój dzień, to jeden z najlepszych generatorów optymizmu dla fanów dwóch kółek.


W naszych szczęśliwych (?) czasach rozwiniętej technologii pomóc nam może również rzeczywistość wirtualna. Nie mówimy oczywiście o śledzeniu motocyklowych nowinek, serwowanych przez Motogen, bo to słuszne, naturalne i zrozumiałe :) Motocyklowi turyści przeczesują internet w poszukiwaniu najlepszych szlaków, największych przygód i najtańszych noclegów. Miejscy ściganci, którym pod ciepłym kocem buzuje adrenalina, szukają ukojenia we wszelkiej maści grach symulacyjnych na konsole i pecety. Domorośli stunterzy kopią w głębinach Youtuba, by sprawdzić, czy za lewym uchem najpierw ustawić prawą nogę, czy klamkę sprzęgła.


Najszczęśliwsi są ci, którzy zmienili pracę i wzięli kredyt, po czym mieli możliwość wykupienia jednej z motocyklowych wypraw, organizowanych w ciepłych krajach przez coraz większą liczbę profesjonalnych firm. Trzy razy P: przelew, przelot i przygoda, nic innego cię nie martwi. Kiedy spytasz o odczucia związane z blue monday kogoś, kto 21 stycznia spędza na GS-ie pod marokańskim słońcem, nie uzyskasz poprawnej odpowiedzi. Ten szczęśliwy motonita weźmie cię prawdopodobnie za fatamorganę.


Ostatecznie nic tak nie cieszy, jak nieszczęście innych. Jeśli macie wśród znajomych jakiegoś fana nart lub snowboardu, odrobicie sobie w lipcu, patrząc na jego strapione oblicze. Głowa do góry, to tylko pół roku!

 

oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści