Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony BMW S1000RR - droga do ery absolutnej dominacji Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Felietony

BMW S1000RR - droga do ery absolutnej dominacji

Prezentacja nowego bawarskiego Superbike - BMW S1000RR - wywołała panikę wśród japońskich producentów, którzy rządzili i dzielili do tej pory w tym segmencie. Życie pokazało, że ich obawy nie były płonne. BMW S1000RR, król Mountain Course, najszybszy motocykl startujący kiedykolwiek na Wyspie Man.

Piękna niemiecka jesień, a dokładnie październik 2008 roku, wtedy właśnie odbywały się Targi Intermot, po których motocyklowy świat zmienił się na zawsze. Prezentacja nowego bawarskiego Superbike - BMW S1000RR - solidnie zatrzęsła dotychczasową sceną wyścigowych motocykli, wywołując jednocześnie prawdziwą lawinę paniki wśród japońskich producentów, którzy rządzili i dzielili do tej pory w tym segmencie. Nawet dla giełdy w Tokio był to jak dotąd najgorszy miesiąc w historii, parkiet był rozgrzany do czerwoności. Panika udzieliła się również motocyklistom. Jedni zaczęli masowo rozbijać swoje mocno pielęgnowane świnki skarbonki, aby dostać się do oszczędności, które odkładali latami, drudzy wyprzedawali stare już w tym momencie japońskie sprzęty. Wszyscy pragnęli jednego, jak najszybciej stać się właścicielami nowego BMW S1000RR.

 

Świat wyścigów drogowych zareagował raczej mniej euforycznie niż cała reszta. Ekipy z ulicznego ścigania, jak wprawieni gracze giełdowi, wolały przeczekać tę zawieruchę, a wydawałoby się, że to właśnie oni dorwą się do nowej „Super Beemki” jako pierwsi, bo już w wersji stockowej dawała ona naprawdę duże możliwości.

 

BMW S1000RR w wyścigach drogowych zadebiutowało dopiero w 2010 roku. Keith Amor, utytułowany szkocki zawodnik, postanowił sprawdzić potencjał RR-ki w North West 200, jednym z najbardziej prestiżowych wyścigów drogowych w kalendarzu. Mocny w treningach i kwalifikacjach Keith ostatecznie wygrał wyścig w klasie Superstock, rozpoczynając oficjalnie erę dominacji S1000RR w wyścigach ulicznych. Dodatkowo S1000RR stała się pierwszym motocyklem spoza kraju kwitnącej wiśni od 1997 roku, który wygrał na North West 200.

 

Po bardzo dobrym występie na NW200, Keith Amor wraz z zespołem ruszyli w stronę Wyspy Man, aby wziąć udział w TT. Warto zaznaczyć, że Keith etatowo startował w ekipie Hondy, a występ na BMW w klasie Superstock był raczej eksperymentalnym występem. Biorąc pod uwagę mocną konkurencję i historyczne TT, w którym Hutchy zaliczył pięć zwycięstw i zgarnął koronę króla Mountain Course, debiut BMW S1000RR z Keithem na pokładzie możemy z całą pewnością zaliczyć do udanych, a nawet świetnych, ponieważ Keith ukończył wyścig na szóstym miejscu.

 

W 2010 roku, w stawce TT mieliśmy łącznie sześć motocykli BMW, głównie zasilających prywatne zespoły spoza czołówki. Jeśli chodzi o wyścigi drogowe to wszystkie startujące zespoły są prywatnymi ekipami, różnica miedzy nimi polega na pojemności budżetów oraz w jakim stopniu są wspierane przez fabrykę. Jednak topowe zespoły nie były jeszcze zainteresowane współpracą z BMW. Keith Amor swoją wyścigową kampanie w 2010 roku za sterami Beemki postanowił zakończyć podczas najszybszego wyścigu ulicznego w kalendarzu - Ulster Grand Prix. Tam latające BMW dobitnie odznaczyło swoją obecność w ulicznym ściganiu zaliczając trzy podia. Drugie miejsce w klasie Superstock oraz dwa trzecie miejsca w dwóch wyścigach w klasie Superbike.

 

 

Kolejne trzy sezony stały pod znakiem wzrostu liczby motocykli BMW w stawce, zasilając coraz więcej zespołów spoza czołówki, a S1000RR regularnie plasowała się w pierwszej dziesiątce na TT. Czołowe ekipy coraz częściej spoglądały w kierunku bawarskiej maszyny. W 2012 roku, jedna wówczas ze wschodzących gwiazd ulicznego ścigania, Michael Dunlop jadący wtedy na Hondzie, miał doskonałą okazję obejrzenia RRki podczas wyścigu Superbike TT, kiedy Dean Harrison spektakularnie objechał go na tej maszynie kończąc wyścig z przewagą ponad siedmiu sekund nad kierowcą Hondy. Możemy się tylko domyślać, czy ten fakt miał wpływ na późniejszą decyzję Michaela Dunlopa o startach na BMW S1000RR w kolejnych sezonach. Tak czy owak popularność RR-ki nadal rosła.

 

W rękach Michaela Dunlopa BMW S1000RR sezon 2014 zaczęła od dwóch zwycięstw w Północnej Irlandii na North West 200 w klasie Superbike i Superstock. Rok 2014 to czas wielkiego powrotu BMW na szczyt Mountain Course. Dokładnie po 75 latach, kiedy to w 1939 roku Georg ‘’Schorsch” Meier na BMW RS 255 Kompressor zwyciężył w wyścigu Senior TT, Michael Dunlop razem z ekipą Hawk Racing zdobyli potrójną koronę w Tourist Trophy. To była absolutna dominacja bawarskiej maszyny na Wyspie Man. W trakcie TT 2014 mieliśmy już piętnaście Beemek w stawce, z czego trzy sklasyfikowały się w pierwszej dziesiątce. Nawet weteran Michael Rutter skończył swoją długoletnią współpracę z Hondą i przesiadł się na motocykl BMW zaliczając piąte, szóste i dziewiąte miejsce w poszczególnych wyścigach na TT. W tym samym czasie, wtedy jeszcze młoda strzelba, Peter Hickman, w klasie Superstock TT dojechał na ósmej pozycji. Michael Dunlop nie opuszczając Wyspy zaliczył podium w Southern 100.

 

 

Radość Bawarczyków z jazdy Michaela Dunlopa na TT była tak wielka, że przy okazji Classic TT, spakowali RS 255 Kompressora i zabrali go na Wyspę Man, żeby umieścić go razem z S1000RR na jednej historycznej fotografii, z ulicznym ściganiem w tle.

 

 

Początek sezonu 2015 to naprawdę grube rozdanie w stawce wyścigów drogowych. Alastair Seeley, rekordzista North West 200, Guy Martin i William Dunlop weszli w skład ekipy Tyco BMW, mocno wspieranej przez fabrykę, zaczęli ściganie od North West 200. Jednak w Północnej Irlandii czekały już na nich kolejne ekipy zasilone w motocykle BMW. W wyścigu Superbike Alastair zgarnął zwycięstwo i aż siedem Beemek skończyło wyścig w pierwszej dziesiątce. W tym doborowym towarzystwie znaleźli się kolejno: czwarty Lee Johnston, piąty Michael Rutter, siódmy William Dunlop, ósmy Guy Martin, dziewiąty David Johnson i dziesiąty Keith Amor, protoplasta ery S1000RR. Gdyby nie Hutchy na Kawasaki i ortodoksi Hondy jak John McGuinness i Bruce Anstey, można by śmiało nazwać North West 200 w 2015 roku ulicznym pucharem BMW.

 

W myśl zasady nie przesadzania starych drzew, fabryce BMW nie zależało na zwerbowaniu weteranów takich jak John McGuinness czy Bruce Anstey, którzy byli ikonami japońskiego producenta, jednak Hutchy to już inna bajka.  

 

 

Więcej o motocyklach BMW
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści