Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy BMW F800GS vs F800GS Adventure Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

BMW F800GS vs F800GS Adventure test, opinie i oceny

Czy dodatkowa kasa za nieco większy zbiornik i trochę szerszą owiewkę to nie pieniądze wyrzucone w błoto? Czy na pewno potrzebna nam jest wersja Adventure? A może w zupełni wystarczająca jest nieco tańsza wersja podstawowa? Sprawdzamy BMW F800GS i F800GS Adventure.

 

 

 

Podwozie F800GS nie bazuje na Telelewerze znanym z bokserów tej marki, ale nie jest to wielką wadą. Co prawda brak regulacji klasycznego widelca teleskopowego sprawia wrażenie, że motocykl mocno nurkuje w pierwszej fazie hamowania i potrafi lekko nim zahuśtać w pierwszej fazie wejścia w zakręt, ale nawet obładowany bagażem, czy pasażerem szybko się stabilizuje i pozwala na bezpieczne i komfortowe pokonanie zakrętu. Tylne zawieszenie oddano we władanie systemowi ESA (pakiet 2728 zł) starym znajomym spotykane też w kilku innych modelach.

 

 

Stanowisko dowodzenia "Adwenczerkiem"...

 

 

Silnik osiemsetki wykazuje się wysoką kultura pracy, choć gdybym miał się przyczepiać, to wytknąłbym mu, że w najniższym zakresie obrotów przydałoby się odrobinę więcej momentu. Czepiam się? Być może. Ale co na to poradzę, że lubię te motocykl, które bez zająknięcia ruszają po puszczeniu sprzęgła i bez dodania gazu. Osiemsetka raczej na pewno nam w takim przypadku zgaśnie, ale to są mam wrażenie konsekwencje wprowadzanych kolejnych norm Euro, które niemiłosiernie kastrują nam wszystkie motocykle, i zwłaszcza na tych najniższych obrotach jest to najbardziej odczuwalne. Osiemsetka tez rozmywa nieco obraz w lusterkach. Powyżej 3500 jest on już troszeczkę rozmyty. To bardzo ciekawe, bo silnik nie wibruje jakoś znaczącą. Ani na podnóżkach, ani na końcach kierownicy tego nie odczuwamy. Gdyby nie te lusterka, to prawdopodobnie w ogóle nie zauważyłbym i nie analizował, że dwucylindrówka generuje jakiekolwiek wibracje.

 

Zastanawiające jest to, że F800GS, nawet w wersji Adventure nie jest tak fascynujący, jak jego większy brat, model 1200. A przecież nie ustępuje mu na wielu polach. W dodatku jest sporo tańszy. Owszem nie ma napędu wałkiem kardana, tylko łańcuchem, ale nie jest to taki duży minus, a biorąc pod uwagę masę przemawia to na korzyść takiego rozwiązania. Wielka szkoda, że w F800GS nie ma wielu elementów, jakie znajdziemy w 1200. Fajnia, aby na pokłądzie osiemsetki znalazł się tak rozbudowany komputer pokładowy, system obsługi nawigacji z rolką przy lewej ręce, czy możliwość rozbudowania systemu ESA także na przedni zawias. Ale nawet te „niedogodności” nie deprecjonują 800 i nadal twierdzę, że po bilansie zysków, strat i kosztów F800GS w obydwu wersjach, to ciekawa propozycja.

 

 

 

 

Strony:

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

BMW F800 GS i F800 GS Adventure

184
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści